sklep
LIFESTYLE & MUMSTYLE,  SZYCIE,  SZYCIOWY PAMIĘTNIK

Mała nowość – sklep na blogu! :)

Każdy z nas ma w swoim życiu tzw. “sprawy niedokończone”. U mnie jedną z nich było od kilku miesięcy dopięcie sprawy sprzedaży swoich uszytków. Po chwilowym odłożeniu tematu z powodów osobistych, uniemożliwiąjących posuwanie się do przodu, a także przez kilka różnych przypałów po drodze – musiałam na chwilę odpuścić ten temat. Kiedy jednak przyszedł moment i czas na to, by móc wrócić do ogarnięcia sprzedaży – postanowiłam działać. Stąd od niedawna na blogu nastąpiła mała nowość – sklep! 🙂

W tym wpisie chcę przekazać powody jego powstania na blogu, “zasady” poruszania się na nim oraz jego główne założenia – a więc zapraszam 🙂

Sklep na blogu – dlaczego tu powstał?

Głównym powodem była chęć posiadania wszystkiego w jednym miejscu. Kiedy miałam parę wolnych chwil na dopinanie sklepu w “socialach” (głównie Facebook i Instagram) zaczęłam zauważać, jak wiele tam niespójności w managerze sklepu, jak ogromny panuje w nich chaos i jak bardzo współczesne Social Media zaczęły się zmieniać w miejsce chodzącej reklamy. Choć doceniam jedną stronę socialów, jaką jest społeczność – nie odpowiada mi całokształt, oraz tzw. “polityka”. Stąd przyszła decyzja, by wszystkie moje produkty mieć w jednym, niezależnym miejscu 🙂

Dzięki temu mojemu miejscu na sprzedaż, będę mogła też w przyszłości nie tylko udostępnić w pobieralni, ale także przekazać Wam w formie gotowych fizycznie produktów coś, co wiąże się z organizacją czasu, miejsca, budżetu przestrzeni, a zwłaszcza także szycia… Zawsze lubiłam być zorganizowana (choć naturę mam dość szaloną i nie zawsze łatwo mi się trzymać jednego planu), ale chcę się w przyszłości tą organizacją własnego życia dzielić także z Wami. Mam nadzieję, że uda się już za jakiś czas zrealizować te małe-wielkie pomoce – by czas nie biegł tak szybko, jak się o nim wciąż mówi, by wycisnąć z każdej doby jak najwięcej dobrego, by móc cieszyć się zarówno swoimi obowiązkami, jak i chwilą na odpoczynek… Ale z tym na razie powolutku do przodu 🙂

O co chodzi w sprzedaży?

“Szycie z resztek”

W te wakacje pojawił się u mnie ostateczny pomysł na sprzedaż, jaką chcę u siebie zapoczątkować. Pomysł wynikał zwłaszcza z troski o te materiały, które zostały przeze mnie nieładnie zapomniane w pudłach i się mocno namnożyły… Postanowiłam dać im nowe życie, bo szkoda mi było je odsprzedawać w takiej “surowej” formie. Pomysł powstał także z początkowego pragnienia, gdy zaczęłam sprzedawać jeszcze przed prowadzeniem bloga* – by dzielić się z innymi swoimi uszytkami. Tak, by mogły w takiej formie, jaką Wam chcę zaprezentować cieszyć czyjeś serce, oczy, jak i nasze środkowisko 🙂

Już tłumaczę, co dokładnie chodzi w sprzedaży z szeroko ujętą nazwą “Szycie z resztek”:

W tej kategorii znajdziesz rzeczy tworzone przeze mnie z tych materiałów, które:
  1. Stanowią resztki po moich różnych uszytkach – może niektóre z tych skrawków skądś kojarzysz? 🙂
  2. Są u mnie z różnych powodów nieużywane, kupione np. niepotrzebnie pod wpływem chwili (powoli już z tego wychodzę! 😉 ), a mają tak dobry, czasem nawet nienaruszony stan, że aż szkoda, by leżały niewykorzystane…
  3. Znajduję w lumpeksach i kupuję je dlatego, że mają świetny skład, wygląd, no i… cudnie pasują do materiału, który już mam! Ostatecznie zawsze coś z nich zostaje.
  4. Szyję wtedy, kiedy tylko znajdę czas, chęci i wenę <3

* taka ciekawostka: czy wiesz, że Biała Nić zaczęła się właśnie od sprzedaży? Blog powstał nieco później. Więcej o tym możesz poczytać tutaj: Od sprzedaży do blogowania – czyli jak to się zaczęło? 🙂

Proponowane tu uszytki na sprzedaż będą się zmieniać  – w zależności od tego, jakimi materiałami dysponuję i co mam ochotę z nich zrobić. Stąd raczej mało prawdopodobnie, by po raz drugi pojawiła się taka sama rzecz. Dodatkowo – nawet, jeśli z danego kawałka materiału uda mi się w jakiś sposób zrobić kilka sztuk różnych uszytków – każdy różni się między sobą. Czy to rodzajem ściegu, czy inną podszewką, guziczkiem…

Wynika to z dwóch powodów:

  1. Chcę, by każda tworzona przeze mnie rzecz była w 100% wyjątkowa – aby potencjalny klient mógł powiedzieć: “Drugiej takiej samej rzeczy nigdzie nie znajdziesz!”. To mnie uszczęśliwi 🙂
  2. Nie potrafię szyć drugi raz identycznego uszytku – taka moja natura i już 😀 Zawsze coś zmienię!

Przeważnie skupiam się na tworzeniu uszytków, których tutoriale są już na blogu. Inne powstają po prostu pod wpływem chwili. A niektóre z nich mogą też stanowić subtelną zapowiedź tych instrukcji szycia lub moich pomysłów, które dopiero się tutaj pojawią – bo mimo sprzedaży, blog jest tutaj centrum dowodzenia Białej Nici, a sklep to mały dodatek 🙂

Bazarek

W tej kategorii wystawiam rzeczy, które uszyłam jakiś czas temu, ale już od pewnego czasu ich nie używam – z różnych powodów. Przeważnie jest to po prostu zmiana stylu czy wyrastanie z danych rzeczy – np. ochraniacza do łóżeczka od Kruszyny. Na ten moment nie mamy wśród najbliższych mniejszych dzieci od naszej córeczki, a szkoda mi te rzeczy zarówno trzymać (głównie dlatego, że zajmują czasem sporo miejsca), jak i oddawać komuś obcemu…

Jest jednak jakiś sentyment do swoich uszytków i wolałabym, by znalazły się w rękach kogoś, kto naprawdę będzie się nimi cieszyć oraz o nie dbać. A to miejsce, gdzie przecież jest głównie świat szycia – nadaje się do tego celu najlepiej 🙂 Przed wystawieniem tych uszytków na Bazarek dokładnie sprawdzam, w jakim są stanie – w dużej mierze w bardzo dobrym, bo starałam się o nie jak najlepiej dbać. Ale ponieważ są używane – sprzedaję je 50% taniej, niż sprzedałabym je za normalną cenę – oczywiście mam na myśli zestawienie cenowe bliskie rękodzielnikom, niż sprzedaży hurtowej w sklepach 🙂

sklep2 Mała nowość   sklep na blogu! :)

Czy będzie też szycie na zamówienie?

Nie. Nie szyję na zamówienie*. Jeśli ktoś chce rzecz, która ma idealnie odzwierciedlać czyjeś wytyczne – odsyłam do osób, które się zajmują tego typu sprzedażą 🙂 Do mnie można kierować najwyżej sugestie, co mogłoby się pojawić ( np. ubranka dla dziewczynek w określonym rozmiarze, workoplecak itp.). I co też jest ważne – w przypadku, gdy taką sugestię otrzymam – będę ją w realizacji ujmować całościowo, niż indywidualnie.

To znaczy, że nie będę pisać incognito, do pojedynczej osoby “odłożę Pani tą rzecz, bo Pani do mnie pisała, by była, a resztę wystawię” – bo to już jest jednak szycie pod zamówienie… W sytuacji różnych sugestii, które otrzymam, dam w pierwszej kolejności, po uszyciu konkretnej rzeczy, informację w Social Mediach na relacjach. Że np. “ktoś lub parę osób się zgłosiło, by były workoplecaki, więc uszyłam dwa różne i pojawią się jutro na sklepie”. Na pewno będę ogromnie wdzięczna za wszelkie sugestie w związku z tym, co chcielibyście mieć z szycia z różnego rodzaju resztek – może to być bardzo pomocna kwestia. Dzięki temu będę wiedzieć, co z moich uszytków lubicie najbardziej, co sprawia Wam najwięcej radości 🙂 I oczywiście warto też na bieżąco śledzić sklep, jeśli ktoś na coś cierpliwie czeka!

* na razie brak szycia na zamówienie nie ulegnie zmianie. Poza blogiem, szyciem i tworzącym się w międzyczasie szyciem “z resztek’ – mam zwłaszcza pod opieką i wychowaniem małą córeczkę, przeróżne prywatne obowiązki, studia…. Po prostu nie byłabym w stanie. Plus – szycie na zamówienie to dla mnie za duży stres (już to próbowałam!). Może kiedyś się to zmieni – nie mówię definitywnie nie. Jedyny wyjątek na ten moment to moja rodzina i przyjaciele. Im tej przyjemności nie odmówię – co nie znaczy, że mnie to nie stresuje 😉

Jak funkcjonuje sklep? 

Sklep stanowi na ten moment przede wszystkim nierejestrowaną działalność gospodarczą, prowadzoną w formie sprzedaży internetowej. W związku z tym razem z mężem (mój główny specjalista od IT! <3 ) staraliśmy się o to, by był zrobiony, jak należy. Na stronie znajduje zarówno Regulamin, jak i Polityka prywatności, a każdy przyszły klient będzie mógł założyć swoje stałe konto, jak w każdym innym sklepie i zrezygnować z niego w każdej chwili. Do każdego zamówienia wystawiamy potwierdzenie sprzedaży, zaś w formie indywidualnej postanowiliśmy zrobić parę podstawowych rodzajów wysyłek do wyboru dla klienta (w tym uwielbiany przeze mnie Paczkomat 😉 ). Tutaj też dodam od siebie taką sympatyczną kwestię – wszystkie maile, które zostaną wysyłane do przyszłych klientów układałam indywidualnie. Mam nadzieję, że będzie się Wam podobać ich forma 🙂

Dodatkowo, jak to ma miejsce w każdym prawie konsumenckim, przyszły klient będzie mógł dokonywać reklamacji czy zwrotu towaru. Klient ma prawo odstąpienia od umowy sprzedaży, a załącznik można pobrać na stronie Regulaminu, pkt. 7. W sposobie płatności mamy dwie możliwości – albo przelew tradycyjny, albo PayPal. W ten sposób chronię siebie, jako sprzedawca, bo nie będę nic wysyłać “w ciemno”, bez dokonanej opłaty za dany uszytek. Z drugiej strony klient zostaje wtedy chroniony prawem konsumeckim, więc muszę w pełni się dostosować do prawnych wymogów (wspomniane reklamacje, zwroty itp.). Więc mamy tzw. win -win 🙂

Liczę ogromnie na to, że wszystkie kwestie wzięliśmy dokładnie pod uwagę, zaczynając działalność nierejestrowaną. Bo choć przynosi ona sporo plusów i ulg na start przy sprzedaży rękodzieła – nie zwalnia jednak z podstsawowych wymogów 🙂 A najbardziej zależy mi na tym, by każdy przyszły klient sklepu czuł się w pełni komfortowo i bezpiecznie, dokonując u mnie zakupów.

To, co na pewno jest u mnie nieco inne, niż w tradycyjnych sklepach: w każdym opisie uszytku zawarłam we wstępie parę słów od siebie. Na co zużyłam dany materiał, gdzie na blogu można znaleźć tutorial do wykonania czegoś podobnego… Jest więc nieco inaczej. Po mojemu 🙂 I taka forma sprzedawania już teraz ogromnie mi odpowiada i bardzo mi się podoba – nawet, jeśli wszystkie produkty będą się na sklepie mnożyć, niż harmonijnie przepływać 😉 Ale początki zawsze są trudne, więc i tak będę w tym systematyczna. Bo jak przestanę – znów się zasypię resztkami materiałów. A do tego już nie chcę dopuścić 😉

sklep3 Mała nowość   sklep na blogu! :)

Sklep na blogu. Podsumowanie

Mam nadzieję, że ten wpis znacznie bardziej przybliżył Wam temat sklepu, który zdecydowałam się założyć. I od chwili, gdy w wakacje pojawiła się ważna dla mnie kwestia, tak będę przy niej trwać – głównym miejscem mojego działania jest blog, a sklep stanowi jego dopełnienie 🙂 Cieszy mnie, że podjęłam tę decyzję, bo choć dopiero zaczynam, choć jeszcze nie mam żadnego zamówienia i dużego doświadczenia w sprzedaży – zrobiłam kolejny krok do przodu, odważyłam się. Ale przede wszystkim – wreszcie robię coś dobrego dla tych wszystkich materiałów, które do tej pory u siebie niepotrzebnie zachowałam.

Czasu na tworzenie mam momentami więcej, chwilami mniej. Uszytki na sklep tworzę tylko wtedy, kiedy tego czasu choć trochę posiadam. A także wtedy, gdy mam chęci i wenę na spożytkowanie wszystkich pozostałych mi w domu materiałów. Warto coś z nimi robić! Dzięki temu staram się przy tym nie kupować za wiele nowych materiałów, póki nie zrobię odpowiednio dużo miejsca, zajmując się poprzednimi. Tworzenie sprawia mi ogrom radości, ale tylko wtedy, gdy nie narzucam sobie też szybkiego tempa w szyciu. Stąd nie będzie to sprzedaż na zasadzie “co tydzień coś nowego”, bo nie miałabym własnego życia 😉 Chyba, że będę mieć taką “szyciową fazę”, ale to są wyjątkowe sytuacje.

Myślę, że tyle ode mnie w temacie sklepu. Dziękuję za zapoznanie się z tym informacyjnym wpisem! Mam nadzieję, że zerkniecie, jak on dokładnie wygląda 🙂 Na start i tzw. wielkie otwarcie, a przy okazji Black Weekend, Friday itp. promocje na zakończenie listopada, postanowiłam zrobić na nim ofertę promocyjną, która trwa aż do poniedziałku, tj. 30.11.2020 r. włącznie 🙂

Trzymajcie się i do następnego wpisu! A jeśli ktoś z Was zastanawia się nad kupnem czegoś z mojego sklepu – przyjemnych zakupów! 🙂

Ania

IMG 1734 695x1024 Mała nowość   sklep na blogu! :)
IMG 1678 edited 1 843x1024 Mała nowość   sklep na blogu! :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *