Podsumowanie miesiąca lipiec
LIFESTYLE & MUMSTYLE

Podsumowanie miesiąca – LIPIEC 2019.

Lipiec już za nami, więc już czas na małe podsumowanie miesiąca. Wcześniej na blogu nie prowadziłam takich wpisów, ale myślę, że jest w tym spory sens. W końcu blog to pamiętnik internetowy, więc ocena swoich działań z pewnością zaowocuje na przyszłość. Powiem wam, co udało mi się zrobić, co mi nie wyszło, czego się nauczyłam i co mi się najbardziej spodobało. No to zaczynamy 🙂

Co udało mi się zrobić?

Najbardziej jestem zadowolona z saszetki do roweru Plumbike, którą szyłam w dużej mierze “na czuja”. Początkowo była to wersja próbna, ale ostatecznie po nałożeniu na rower, okazała się strzałem w dziesiątkę 🙂 Więcej na ten temat piszę w jednym z moich wpisów, który jest dostępny tutaj: Saszetka do roweru Plumbike. Wersja próbna.

Kosmetyczka kuferek, którą szyłam z myślą o tegorocznych wakacjach, jest kolejną rzeczą, jaką udało mi się zrobić. Wpis na ten temat też jest dostępny na blogu w zakładce MOJE PROJEKTY. Uszyłam ją na podstawie wykroju i tutorialu z Pdf Sewing Patterns. Aby mieć pełny komplet na podróż, na szybko zrobiłam też etui na pędzle do makijażu, wzorując się na tym, które już jakiś czas temu stworzyłam w wersji ludowej. Już mam zaplanowane, że też zrobię do niego gotowy tutorial. Od razu muszę powiedzieć, że zrobienie takiego etui jest niezwykle proste i szybkie 🙂

Trzecią rzeczą, którą mogę się pochwalić, jest torba na podróż, tzw. weekenderka. Szyłam ją dosłownie parę dni przed tym, jak mieliśmy wyjeżdżać na wakacje, ale na szczęście zdążyłam na czas 🙂 Wykrój i tutorial wzięłam z bloga od Tkaniny Karoliny – Jak uszyć weekenderkę z naszego wykroju. Jestem z niej naprawdę dumna i muszę przyznać, że jest bardzo pojemna! Kupiłam wykrój na większą torbę i zmieściły mi się do niej moje wszystkie ubrania, łącznie z kilkoma parami butów (wliczając w to adidasy!), co mnie bardzo mocno zaskoczyło – oczywiście na plus! Tym bardziej, że pakowałam się na dłuższą podróż, więc wiadomo, że wszystkiego było znacznie więcej, niż na klasyczny przysłowiowy weekend 😉

20190730 181545 1024x712 Podsumowanie miesiąca   LIPIEC 2019.

Czego się nauczyłam?

Przełamanie barier językowych. Wyjście naprzeciw swojej strefy komfortu, którą było siedzenie w domu, pomimo ogromnej chęci wyjścia do ludzi, aby nauczyć się czegoś nowego 🙂 Zaryzykowałam, wyszłam z mojego kokonu bezpieczeństwa, który tak pieczołowicie od lat budowałam i… jestem z siebie dumna, że zrobiłam z tym krok do przodu. Wiem, że w temacie języków wciąż żaden ze mnie poliglota, ale trzeba w życiu podjąć pewne ryzyko. Samo się przecież nic nie zrobi 🙂

Co mi się najbardziej spodobało?

Tutaj w sumie na początku nie wiedziałam, co napisać. Musiałam się chwilę zastanowić, dlatego wpis był przez parę dni zawieszony w próżni. Bo w tym temacie nie chodzi tylko o to, co uszyłam czy zrobiłam. Raczej mam na myśli wszystko, co mnie w jakiś sposób zainteresowało, zainspirowało, zachwyciło czy urzekło. I teraz werble… 😉

Pewnie niektórzy z was zauważyli, że przez cały miesiąc miałam kota na punkcie motywów marynistycznych. I z tego względu najbardziej urzekł mnie piękny materiał w kotwice i jasne pasy, który kupiłam w sklepie Tkaniny Karoliny. Jest po prostu cudny! Idealnie wstrzelił się w moje marynistyczne gusta 🙂 Wzór jest bardzo przemyślany. Granatowe kotwice świetnie kontrastują z jasnymi pasami. Aby materiał był ciekawszy wizualnie, zamiast klasycznych zwykłych pasów, zrobiono na nich motyw rozmycia, co jest jak dla mnie strzałem w dziesiątkę! Klasyczne pasy byłyby zbyt przeciętne. Tę zaś mają w sobie coś, co przyciąga, intryguje…

Mi to rozmycie przypomina schodzącą farbę i lakier z łodzi oraz statków przycumowanych w porcie, które pod wpływem czasu i nieustannego ruchu fal, stały się bardziej zdarte, zużyte… Tak, jakby woda chciała wszystkie statki zlać w jedną wielką taflę wody… Jak dla mnie, jest to prawdziwy majstersztyk i mistrzostwo świata! Podziwiam inwencję twórczą oraz genialne wyczucie gustu i stylu 🙂 Materiał posłużył mi do zrobienia bieżnika, poszewek na poduszki oraz do mojego wyżej wspomnianego kompletu podróżnego – uniwersalność zastosowania jest ogromna!

20190720 114605 1024x1017 Podsumowanie miesiąca   LIPIEC 2019.

Podsumowanie

Tak wygląda ten miesiąc z mojej perspektywy 🙂 I powiem szczerze, że lipiec bardzo szybko mi zleciał! Nie wiem, kiedy to minęło… Być może wynika to z tego, że przy dzieciach czas płynie jakoś szybciej. Dodatkowo, minął pewnie bardziej przez różnorodność obowiązków – każdy dzień wyglądał inaczej, ciągle coś się działo. W tym miesiącu obchodziłam też urodziny. Mąż zaskoczył mnie niespodziewanym, kameralnym i rodzinnym przyjęcie. I patrząc na całokształt wszystkich wydarzeń, jestem bardzo zadowolona z całego miesiąca! Zobaczymy, co przyniesie kolejny.

Mam nadzieję, że wasz miesiąc także był udany! Życzę samych pięknych chwil.

Ania 🙂