
Jesienna kreacja na roczek. Czyli: szycie sukienki – drugie podejście
Dokładnie miesiąc temu dzieliłam się z Wami moim pierwszym podejściem związanym z szyciem sukienki na roczek dla Kruszyny. Uszyłam ją wtedy ogólnie dobrze, tylko zrobiłam tak spory przypał, że niestety nie nadawała się już na tak ważną uroczystość… Więcej na ten temat możecie poczytać tutaj: Sukienka na roczek. Szycie zza kulis. Na szczęście, do samego przyjęcia miałam jeszcze dobry miesiąc czasu, dlatego postanowiłam nie próżnować i dobrze wykorzystać ten czas. W końcu, po wielu poszukiwaniach materiału idealnego, powstała mi nowa kreacja na roczek: żółto-kobaltowa sukienka
Szyjąc ją, postanowiłam podejść do niej analogicznie, jak do poprzedniej. Dodatkowo chciałam, aby kreacja była adekwatna do nowo powstającej pory roku – dlatego jest w odcieniach, które w tym roku kojarzą mi się z jesienią.
Jak wiecie, jestem mocną zwolenniczką stwierdzenia, że prostota i elegancja mogą świetnie iść w parze i się uzupełniać. Dlatego sukienka jest dość prosta, jeśli chodzi o rodzaj materiału. Z drugiej zaś strony ma w sobie coś szykownego – choćby ze względu na falbanki czy opaskę z kokardką do kompletu A jak ostatecznie udało mi się uszyć tę sukienkę i co do niej jeszcze dobrałam? Zobaczcie sami
Jesienna sukienka. Wykrój i dobór materiałów
Podobnie, jak w poprzedniej wersji, posłużyłam się tutaj klasycznym wykrojem na sukienkę dla dziewczynki ze strony Olabela – Sukienka z zakładkami typu full skirt. Przed zaszywaniem części korpusu, dołączyłam do niego przygotowane przeze mnie falbanki – dzięki nim sukienka jest bardziej elegancka i wyjściowa Jak możecie zauważyć, w tej sukience falbanki są trochę większe, niż w poprzedniej. Postanowiłam zrobić je w taki sposób, aby nadać sukience więcej elegancji. Dzięki nim Kruszyna wyglądała według mnie cudownie – jak mały, śliczny motylek
Miałam już w głowie swoją wersję tej sukienki, dlatego znalezienie takiego materiału, jaki sobie wyobraziłam, nie należało do najłatwiejszych zadań. Przeszukałam wiele różnych sklepów z materiałami i powiem szczerze, że początkowo nigdzie nie było tego, czego szukałam. Bardzo mi zależało na tym, aby górna część była musztardowo żółta, zaś rozkloszowanie i reszta dodatków jasno granatowa lub w odcieniach ciemnego niebieskiego. Dodatkowo koniecznie musiał być na tym materiale jakiś wzór Na szczęście w końcu się udało i znalazłam wreszcie to, czego szukałam
Materiały kupiłam w sklepie POPCOUTURE – zarówno żółty jersey pointelle, jak kobaltowy jersey mess. Jak dla mnie jakość, jak i rodzaj materiałów były strzałem w dziesiątkę! Kiedy będę się już bardziej wdrażać w szycie ubrań, z pewnością jeszcze nie raz coś tam kupię
W sumie całkiem niedawno pisałam Wam o tym sklepie w moim innym wpisie (Podsumowanie miesiąca – sierpień), kiedy byłam zachwycona różnymi rodzajami guziczków


Jesienna kreacja na roczek. A co z dodatkami?
Jak widzicie, sukienka występuje głównie razem z opaską z kokardką – nie mogło jej przecież zabraknąć Uwielbiam takie eleganckie akcesoria! Dlatego koniecznie musiałam ją uszyć. Jak dla mnie dziewczynki wyglądają uroczo w różnego rodzaju kokardkach, ślicznych opaskach i tym podobnych rzeczach. W razie zmiany koncepcji, uszyłam także drugą opaskę. Ostatecznie pozostałam jednak przy pierwszym wyborze
Dodatkowo ze względu na aktualną porę roku, zaopatrzyłam Kruszynę w dziergany sweterek oraz rajstopy, aby było jej ciepło. Myślę, że całość dobrze się razem komponowała. W razie czego, miałam także przy sobie dodatkową parę skarpetek, gdyby córeczce było zimno w stópki – choć pod rajstopkami i tak miała skarpety Ostrożności nigdy dość! Na szczęście nie zmarzła i było jej dość ciepło – być może też przez podwójną warstwę żółtego jersey’u na korpusie sukienki
Jak też dodatkowo widać, nie zaopatrzyliśmy jej w buciki, ponieważ jeszcze nie chodzi samodzielnie. Chcieliśmy jej kupić, ale dowiedzieliśmy się z mężem, że dopóki nie zacznie sprawnie i pewnie chodzić, nie ma sensu męczyć ją bucikami. Obciąża to niepotrzebnie i krępuje ruchy stopy oraz zaburza zmysł czucia, co na tym etapie jej rozwoju nie byłoby dobre. Nasza Kruszyna aktualnie staje i chodzi przy meblach, także na ten moment ma jeszcze czas na swoje pierwsze buciki


Podsumowanie
Jak widać, ten wpis trochę się różni od poprzednich, związanych z szyciowymi pomysłami Chciałam, aby jego treść zahaczyła też tym razem o tematykę macierzyństwa. Dzięki temu mogę więcej napisać o tym, jak wygląda u nas troska o naszą Kruszynę
Jeśli chodzi o przyjęcie roczkowe, to jak widać – przede wszystkim postawiliśmy na prostotę i wygodę w jej ubiorze. Dlatego w samej kreacji nie ma żadnych sztucznych ani krępujących ruchy materiałów. Dodatkowo – najważniejsza była dla nas troska o to, aby nam nie zmarzła. Malutkie dzieci nie mają jeszcze w pełni rozwiniętej termoregulacji – dlatego ciepły sweterek, rajstopki i skarpetki musiały być
Jestem bardzo zadowolona z całej kreacji dla mojej Kruszynki. Wyglądała w niej naprawdę uroczo Szyjąc tę sukienkę, na szczęście już wiedziałam, że oznaczenia (zwłaszcza przed mocowaniem springów), najlepiej nanosić zmywalnym pisakiem
Wiem, że przeważnie na roczek ubiera się dziewczynki w jasnoróżowe sukienki z dodatkiem tiulu itd… Ja postanowiłam zrobić inaczej – po swojemu i na własnych zasadach. W końcu nie ma żadnych wymogów czy sztywnych ram związanych z tym, jak nasze dziecko musi wyglądać w tym dniu. Może to czasem ludzie ustalają pewne schematy, a my staramy się za wszelką cenę ich trzymać? Dlatego też właśnie lubię szyć i tworzyć coś na własną rękę – bo mam w tym całkowitą swobodę i wolność. Mogę zrobić, co tylko zechcę i jak tylko zapragnę. Jedyne, co mnie w tym temacie ogranicza, to moja wyobraźnia
Może ten krótki opis związany z tym, jak tworzyłam sukienkę na roczek pomoże Wam zadecydować, w co dokładnie ubierzecie Wasze pociechy na pierwsze urodziny
Pozdrawiam serdecznie!
Ania



